czwartek, 26 maja 2011

Niedziela cz.1

[podanie o miłość] 
(..) Każdy niedzielny ranek rodził ją na nowo. Jak lekko niosły ją ciężkie w tygodniu nogi na spotkanie mężczyzny jej życia! Powietrze, chłodne rankiem, wchodziło w jej płuca ożywczym tchnieniem. Przepełniała ją miłość. Miłość do siebie, do niego, do autobusu, który zepsutym tłumikiem zapowiadał mocny uścisk jego ramion. Tak musiało być. Ich życie składało się z niedzieli. Tak było zawsze. Nie mogło być inaczej. Pogodziła się z tym tak dawno, że nie próbowała nawet mieć pretensji do losu. On pracował, a ona czekała na jego powroty.
...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz