środa, 31 sierpnia 2011

jest mi smutno i źle

 ten stan, kiedy budzisz się w południe, nie znając dnia tygodnia. na poduszce tylko pozostałości wczorajszego makijażu, a obok,na szafce nocnej niedokończone opakowanie tabletek nasennych. siadasz na skraju łóżka uświadamiając sobie, że jest z Tobą naprawdę źle.jednak jeszcze gorsza jest świadomość, że nie ma jednej osoby, która byłaby Twoim stanem chociaż w niewielkim calu - zainteresowana

Co za jebane wakacje!!!!! Najgorsze w moim życiu!!!! Jak widziałam GO co roku, to w tym nie widziałam ANI RAZU! ;(  Nie masz pojęcia jak tęsknię. ;( </3  NIE CHCE MI SIĘ PISAC!!!

wtorek, 30 sierpnia 2011

 Szczęście nowożeńców bardzo krótko trwa. 
Zasypiają w raju, budzą się w M-2. 

Monika ma w sobie optymizm, który poraża swą siłą. Jest przekonana, że wszystko zależy od jej woli i wyboru. Wierzy w siebie i w swój przeszły sukces. Nie przypuszcza, aby życie rzucało komukolwiek kłody pod nogi, uważa, iż odrobina wysiłku spowoduje, że sprawy się potoczą tak, jak ona to sobie zaplanowała.
Dla większości mężczyzn poprawić się 
znaczy zmienić wady.
Babcia Stefa i dziadek. Tak to już jest, że z czasem człowiek nie tylko upodabnia się do swojego psa, ale nawet do męża... Babcia i dziadek,po jakiejś nieprawdopodobnej liczbie lat spędzonych razem, dalej są ze sobą szczęśliwi...
Matka nigdy sobie nie uświadamia, 
że jej dzieci przestały być dziećmi.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Kiedyś

 
tego nie da się posklejać - to już popękało... "
 
On zaśnie, za chwilę zaśnie i nie zauważy, że jej nie ma. Nawet nie zauważy, że jej przy nim nie ma. 
Nie będzie chciał, jak kiedyś, podejść do telefonu, żeby usłyszeć jej głos. Wtedy tak wyczekiwany i oczekujący. Zawsze, przed zaśnięciem. Kiedyś. 
 Kiedy jeszcze nie byli małżeństwem. 
Taka umowa. O dwunastej. A teraz on śpi. 
Czas minął. Ich czas. Za późno. 
Kłaść się w tym samym łóżku, kiedy nie zostało nawet wspomnienie miłości. Mimowolne spotkanie dwóch obcych ciał. Odwracał się przez sen w jej stronę i ciepłą senną ręką przysuwał ją bliżej. Z przyzwyczajenia. 
A ona drętwiała z rozpaczy, że to nie ta ręka, co kiedyś, choć ta, nie ten człowiek, co kiedyś, choć ten, a piekło otwierało się coraz szerzej. Ale też mogła wyobrażać sobie, że to ktoś zupełnie obcy. Kogo nigdy nie kochała. Kto nigdy między dwunastą a pierwszą w nocy nie czekał na jej telefon. 
Grzech. To jest właśnie grzech. 
 
Monika nie przewidziała możliwości jego ingerencji w swe prywatne plany... A poza tym twierdzi, że jak kocha, to poczeka. I ma rację. Jacek czeka. Bo kocha.  
 
Cokolwiek nie jest szczęściem, 
jest mi obce! 

niedziela, 28 sierpnia 2011

Kiedyś

Pomalowałam paznokcie, wstaję rano, potrafię się śmiać,
odnawiam kontakty ze światem. Jak widzisz radzę sobie bez Ciebie.
Tylko czasem jeszcze zapominam oddychać. Zwłaszcza kiedy przechodzisz obok.

 
Mama wygląda tak mamowato, jak powinna. Szpilki, wąska spódnica, trochę przykrótka.
A ja? Pragnę kochać, a jeszcze bardziej być kochaną.
Szukanie pretekstów, wieczna manipulacja.

Twarz lekarza lekko nabrzmiała, krostka pod okiem nadaje się do wyduszenia. Może najpierw do nakłucia igłą? Taki mały paskudny kaszaczek. 
Ciało męża już na noszach.
- Na sekcję. Oczywiście, że na sekcję. - Krostka odwraca się w kierunku tamtych ludzi. 
Z profilu jest podobny do buldoga. Policzki niemalże falują, a płaski nos może spokojnie nawet nie rzucać cienia. 
Nosze znikają, policjanci również. Buldog zamienił się w okrągły księżyc w pełni. Podczas pełni nie może spać. A teraz pełnia ma oczy mężczyzny, który patrzy na nią z troską. Tylko ten kaszak pod okiem... Dobrze, że okno otwarte...
- Przestań. 
O, na ty do niej mówi, buldog jakiś niewydarzony, Syfilityczna Księżycowa Twarz z Wypryskiem. 
- Przestań już. Znam to. 
Zna to. Mądrala Buldogowa. Doktór Nauk Medycznych Drugi Stopień Specjalizacji od Wisielców i Ich Żon.

sobota, 27 sierpnia 2011

łzy

I`m beautiful in my own way, cause` God makes no mistakes.
  Pozłacana klatka, w której tkwiła jej smętna małpka, Oscar, chybotała się na krawędzi dziury w pomoście, i chociaż zwierzątko udawało obojętność , zaciskało z przerażenia malutkie palce u nóg. Marynarskie ubranko, w które kobieta ubrała Oscara tego ranka, przygotowując go do podróży, było mokre w równej mierze od wody, jaki i od ronionych ukradkiem łez. Kobieta sięgnęła do torebki, podała małpce obrębioną koronką półcienną chusteczkę. Oscar wytarł szczególnie starannie miejsca za uszami, gdzie miał tendencję do grzybicy, między palcami u nóg, które wolno zaczynały się teraz, kiedy zażegnano niebezpieczeństwo, rozluźniać.
*
Gdy zaciśnięta pięść Raffaella di Porzia zastała rozwarta, znaleziono w niej tylko zamrożone łzy. Matka nieszczęśnika pieczołowicie przechowywała je przez resztę życia w słoiku w lodówce.
Dlaczego wszyscy wymagają ode mnie dojrzałości, odpowiedzialności, równowagi - skoro ja nie wyraziłam zgody na to, by dorastać ?!
 miałam dziś motyla w pokoju. ;D 

piątek, 26 sierpnia 2011

When I was your age, I lost my tooth and not my virginity.
SŁUCHAJ! SŁUCHAJ!
5.01. Teraz wszystko będzie inaczej. Co ja mówię inaczej, będzie lepiej. Konkrety już wkrótce.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Żar

 
Czuła się przy nim tak wyróżniona i tak jedyna, jak przy nikim innym na świecie.


Tego lata unosił się nad całym regionem jak chmura, czyniąc powietrze gęstym i perłowym. Drobiny złotego pyłu migotały w promieniach słońca, budząc uśpione pragnienia. Przesłodzona, różowa, przesycona wonią ektoplazma.
"Gardenie", "frezje", "groszek pachnący", "kwiat jabłoni" - twierdzili miłośnicy ogrodów, pociągając z lubością nosami.
"Świeża śmietanka", "płynna czekolada", "gorący chleb", "dojrzałe melony", "poziomki" - orzekały łasuchy, oblizując się ze smakiem.
"Pożądanie" -osądzali moraliści, zatykając nosy.
"Emanacja świętości" - prawiły siostrzyczki z klasztoru Sant' Antonio Abate, modląc się na specjalnej mszy koncelebrowanej przez samego biskupa.
'Ścieki" - napisał zamaszyście miejski inspektor sanitarny.
"Mgła" - uważali meteorolodzy.
"Świeże powietrze" - przypuszczali ekolodzy.
"Śmierć" - utrzymywali pesymiści.
"Brednie" - prychali intelektualiści.
"Cholera"- uznali lekarze.
Tymczasem nie była to żadna z tych rzeczy, lecz żar. I każdy, kto go zaznał, włączając w to mnie, znalazł się w nie lada opresji.

środa, 24 sierpnia 2011

koniec


Znasz to uczucie, kiedy jakaś osoba, staje się częścią Twojego życia i zaczynasz zastanawiać się, dlaczego nie znaliście się wcześniej? Wtedy, potrafisz zmienić się tylko dla niej (...) Znasz to uczucie? Gdy ludzie spotykają się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie? Potem wszystko się plącze, nadchodzi koniec. Nie ma ich już.Więc po co w ogóle zaczynać...

"Metki kręciły mnie od zawsze, więc skupiłam się na szukaniu miłości. Okazało się, że w miłości trudno rozpoznać podróbkę"

wtorek, 23 sierpnia 2011

 

Pomimo swej nadludzkiej urody jej oczy potrafią zasiać strach w śmiertelnikach. Jest ona zarówno piękna i spokojna, jak i bezlitosna podczas zabijania niczego nie podejrzewających śmiertelników, posiada także delikatniejszą stronę swojej natury. Czasami uwalnia swe ofiary z różnych powodów.

Never tell anyone your problems. Cause 20% don`t care and the other 80% are glad that you have them.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

SŁUCHAJ! i SŁUCHAJ!

To siódme niebo i twarda ziemia
Spotkanie raczej drastyczne
Twoje usta czarne i buty zielone
Spotkanie hipnotyczne

Jest szczęście? Jest szczęście. To chyba dobrze, prawda?

sobota, 20 sierpnia 2011

już żałuję ...



Już żałuję tamtych dni,w których pozwoliłam Ci
mieć w opiece każdą z chwil, którą i tak zniszczyłeś mi.
Nienawidzę Twoich rąk, którymi prowadziłeś mnie.
Nienawidzę Twoich słów, które pozostawiły chłód.
Nie wiem, dlaczego byłam tak naiwna i pozwoliłam Ci wygrać.
Nie wiem, dlaczego zostawiłam Tobie siebie, chociażby w połowie.
Może czas już zapomnieć, ze istniałeś? Że o tą miłość nie dbałeś?
Może czas już odnaleźć to na co czekam?
to na co czekam...?

gdy przychodzi mi na Ciebie patrzeć, mam zarumienione myśli..

piątek, 19 sierpnia 2011

miłość nie istnieje


a ona po prostu miała tego wszystkiego dosyć, wiesz? przestała się przejmować, zaczęła tłumić w sobie wszystkie uczucia. ból, który zadawałeś jej coraz częściej.. nasza na początku zabijał, ale nauczyła się z nim żyć.
było ciężko, owszem. może nie jest jej lepiej, ale na pewno trochę łatwiej.
nasza miłość nie istnieje.
lepiej było nam by nigdy w życiu się nie poznać?

środa, 17 sierpnia 2011

trzeba szukać szczęścia w zwykłych momentach.


nie wiesz dokąd iść?
dawaj siadaj koło mnie, powalczymy ze smutkiem - podaj tą wódkę,
powalczymy z całkiem niezłym skutkiem.


wtorek, 16 sierpnia 2011



to będzie kolejna noc z serii płakania, kłótni i błahostek. znowu coś pęknie i po chwili aż zacznie nas to bawić. w sumie to ciebie, ja zacznę się denerwować, że śmiejesz się z rzeczy do których ja przywiązuję wagę. to wszystko w końcu skończy się krzykiem i moim płaczem. przecież nie jestem cierpliwa, a ty nie odpuszczasz od swojego. przeciwieństwa się przyciągają, tak? mam wrażenie, że w tych chwilach serce pęka mi od środka. najgorsze jest jednak to, że już niedługo będę za tym wszystkim tęsknić. tak okropnie będę tęskniła za rzucaniem w ciebie pomarańczą. i jestem pewna, że wymioty będą jedynym dobrym sposobem by zapomnieć, że okropnie za tobą tęsknię.
wstaw wodę na herbatę, dziś lubię słowa jeszcze bardziej.
to będzie kolejna noc z serii: dzisiaj nie zasnę.

Za szybko się przywiązuję, do wszystkiego. Drutem kolczastym.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

fuck u



Zna Pan te dni kiedy wszystko jest parszywe?
- Wszystko parszywe? To znaczy smutne?
- Smutno Ci jest gdy jesteś gruby albo gdy pada. Parszywie jest gdy jest strasznie. Nagle zaczynasz się bać i nie wiesz dlaczego.


jest nijak. jednego nauczono mnie idealnie; tęsknić.
6 tygodni, kurwa.

niedziela, 14 sierpnia 2011


Jeżeli kupisz mi paczkę cukierków, ja pokażę Ci moje ramiona. Potem zdejmiesz spodnie, ja zagotuję wodę na herbatę, siądziemy w jednym fotelu i włączymy projektor marzeń. To Ty, a to ja. Za trzy lata. Po trzech latach będziemy mieć kryzys, po pięciu się rozstaniemy, po pięciu i pół do siebie wrócimy, po ośmiu urodzi się nam pierwszy syn, po trzynastu drugi, po piętnastu córka. Będziemy z nimi spać w jednym łóżku, magisterium i praca na obcasach. Jeżeli kupisz tylko batona, zginiemy następnego dnia. Zawsze bierz cukierki. Zawsze.

_________
Więc gdzie jest ten jedyny co ma moc zamieniania słów w czyny?
P.S. Jeśli ja jestem tania, to Ty jesteś gratis.

sobota, 13 sierpnia 2011


bo chcę Cię z każdą wadą, nic nie zmienię,
mój narkotyku, mój tlenie,
bo potrzebuję Ciebie jesteś moją inspiracją,
jedno dno, brak intryg, pułapek, brak gier, brak masek,
Ty śpisz ja się patrzę,

piątek, 12 sierpnia 2011

Here I am

SŁUCHAJ! 

"Here I am
Feels like the walls are closing in
Once again it's time to face it and be strong
I wanna do the right thing now
I know it's up to me some how
I've lost my way"


That awkward moment when you`re telling a very long story, and the person you`re telling it to says, "I?m sorry? Can you say it again?"

czwartek, 11 sierpnia 2011

Marked

SŁUCHAJ!   i   SŁUCHAJ! 
nie wiedziałam na którą piosenkę się zdecydować. 
będzie więcej piosenek niż 31. ;D 


Nocy ponurej domostwo potworne się tutaj znajduje, 
wiecznie pozasłaniane czarnosinymi chmurami.
Przed  nim syn Japetosa unosi niebo szerokie,
stojąc, na głowie swojej i nieznużonych ramionach,
niezachwianie, gdzie Noc i Dzień, ku sobie podchodząc,
rozmawiają kroczące poprzez ogromny spiżowy
próg - i jedno z nich wtedy w dół schodzi, gdy drzwiami
drugie
wchodzi; i nigdy obydwu razem domostwo nie mieści,
 ale zawsze z nich jedno, wychodząc znowu z domostwa,
krąży po ziemi, a drugie, będąc we wnętrzu domostwa,
czeka na porę swojego wyjścia, kiedy nastąpi...

Hezjod, Teogonia, fragment poematu o Nyks,
greckiej personifikacji nocy

środa, 10 sierpnia 2011

ja wszystko rozumiem



gratuluję nowej maskotki do przytulania.



kore ijou kore ijou wa kizutsukitakunai
demo ima dake wa kimi dake wo ai shite itakatta...

Bo ja swoich słów cofać nie zamierzam.

- ale co? to o tej łopacie i grabiach?
- to, że mnie kochasz..

wtorek, 9 sierpnia 2011


missing someone isn't about how long
it has been since you've seen them
or the amount of time since you've talked.
it's about that very moment
when you're doing something
and wishing they were right there with you.
 
inteligentny człowiek się nie nudzi, tak słyszałam.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

18 maja

2557, Kochanie! <3 

Przestałem na siebie 
działać? Niemożliwe. Ale wczo-
raj i przedwczoraj męczyłem mnie
(siebie). Może to to, że to 
prawda, że "kto nie jest za-
chwycony sobą"? temu go-
rzej.
- Co? Nic ci się nie chce? -
to już dawno padło, Ludmiła
spytała, mnie, u mnie
- Tak. 

To nie jest jeszcze taka pra-
wda do końca. Ale ostate-
cznie to, że się umrze, to
też nie jest taka prawda
do końca, dopóki się nie
przeżyje śmierci. A podobno
nikt jej nie przeżył. 


Nie zawsze decydujemy, kiedy się zakochać.Ani w kim. My możemy tylko zdecydować, co chcemy z tym zrobić.

niedziela, 7 sierpnia 2011

kochaj mnie póki Twoje serce jest do tego zdolne

ta piosenka została nieprzypadkowo akurat dzisiaj dodana.


Czyż to nie ironia?
Ignorujemy tych, którzy nas adorują.
Adorujemy tych, którzy nas ignorują.
Kochamy tych, którzy nas krzywdzą. 

I krzywdzimy tych, którzy nas kochają.

miesiąc.♥/tydzień.♥/rok.♥ 


 A Ty o czym byś śnił, gdybyś wiedział, że to się spełni? 

sobota, 6 sierpnia 2011

i prosze Cię, uważaj na słowa...


Gdy nagle przestajesz odpisywać mi na sms-y do głowy przychodzą mi różne myśli.. zastanawiam się co robisz, z kim.. a może to inna słyszy od Ciebie teraz Twoje słodkie słówka, bo przecież niczego mi nie obiecywałeś. po prostu ja wyobrażam sobie zbyt wiele, po raz kolejny za wiele..

piątek, 5 sierpnia 2011

o sobie samej


Powoli aż do szczytu walczyć o swój tytuł,
nie dać się zakręcić by pozostały
chęci,
pozostanę
sobą aż do usranej śmierci.


a dziś? uśmiecham się tylko emotikonami.

czwartek, 4 sierpnia 2011

mechanizm mózgu

ja Ci wybaczę. wybaczę, bo zawsze to robię.

Ale mózg pani nie pracuje świadomie, powiedziała Marianna. Jeśli pani chce, mogę to udowodnić. Mogę pokazać pani wyniki tomografii komputerowej przeprowadzanej w identycznych przypadkach. Obecnego funkcjonowania pani mózgu z całą pewnością nie można określić jako świadome. Tamta wzruszyła ramionami. Jednak ja z tym mózgiem żyję. Współpracuję z nim od urodzenia. Nie ma powodu, bym akurat teraz straciła do niego zaufanie. Czy wie pani, dlaczego tu panią przywieziono? - zapytała. Kobieta niedbale kiwnęła głową. Rutynowe działanie po każdej próbie samobójstwa, objaśniła mimo to Marianna. To nie była próba samobójstwa. - pacjentka zaprzeczyła. To było samobójstwo. Przeszkodzono mi w umieraniu. A dlaczego chciała pani umrzeć? Powiedz mi, poprosiła oczami kobietę, sama chciałabym to wiedzieć. Aby móc ci pomóc, muszę cię rozumieć. Ponieważ nie chcę dalej żyć, odpowiedziała tamta ze znużeniem. To chyba jasne.

środa, 3 sierpnia 2011

ósmy dzień tygodnia tylko dla nas



Ona śmiała się do monitora pisząc z nim. W radiu leciała ta piosenka.Czuła jak przepływa przez nią ciepło. W tedy muzyka leciała już na fula. Czuła się taka szczęśliwa. Dziś nie ma już tego "cudownego" uczucia, ale jak słyszy tą piosenkę nadal uśmiecha się pod nosem i pełna cudownych wspomnień śpiewa na cały dom .
Czasem daje ludziom opcje bycia cholernie blisko.
Jeżeli jesteś jednym z nich, nie spieprz tego.

wtorek, 2 sierpnia 2011

+ dobry dzień, dobry!

Jest kilka miejsc, gdzie wczoraj nie istnieje.




uwielbiam!
Mogę Tobie dać to, co dopomaga szczęściu
Przestań się śmiać, mogę Cię schować w sercu.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Fall away

 piosenka 1 z 31. kolejność będzie przypadkowa. 
 
______________________________________________
You swear you recall nothing at all
That could make you come back down
You made up your mind to leave it all behind
Now you're forced to fight it out

You fall away from your past

But it's following you

You left something undone, it's now your rerun

It's the one you can't erase
You should have made it right, so you wouldn't have to fight
To put a smile back on your face

You fall away from your past

But it's following you
You fall away

Something I've done that I can't outrun

Maybe you should wait maybe you should run
But there's something you've said that can't be undone

And you fall away from your past

But It's following you

You fall away

It's following you