sobota, 30 czerwca 2012

bardziej optymistyczne


ten świat jest jakiś nienormalny dziś,
to miejsce, ten kraj, ten kryzys, a w tym wszystkim ja i Ty.


Mamy wspólne życie, zachowajmy je
Powtarzajmy, że nadamy życiu sens
Przecież możemy wszystko
Bo słów nie zabierze nam nikt

Będę uśmiechem na Twych ustach, jak wtedy

Gdy widzisz coś pierwszy raz
Będę odwagą w trudnych dniach
Dla ciebie mogę być wszystkim
Nie tylko w snach.

Mam nadzieję, że kiedyś to usłyszysz

Bo to nie dzieje się tylko w naszych głowach
To, że jesteśmy tu teraz
Jestem pewna, że powinno się udać.


Oglądałam dziś relacje z Orange Warsaw Festival na TVN. Bardzo pozytywnie. ;) 
Chcę wakacje! Już! 
Kocham Cię A. 

Strasznie dużo Was ostatnio tutaj zagląda, a im więcej Was, tym mniej mi się chce cokolwiek pisać.

piątek, 29 czerwca 2012

kto wstał?




Przeszłam przez piekło. Skąd we mnie ta energia. Mogę z nią zrobić, co zechcę. Milo ma być!!! Kto krzyczy, że miło ma być? Trzeba nauczyć się zwalniać. Nie jestem kosmiczną rakietą, zużywającą tony paliwa na sekundę. To jest, kurwa, moje paliwo i moje silniki. Kto kontroluje silniki?
- Ada mówi "wstań"! - nie ruszyłam się z miejsca.
- Ada mówi "siedź"! - powiedziałam głośniej, by z ironicznym uśmieszkiem wstać.
- Kto, do cholery, wstał!? No, kto mi na to odpowie? Kto wstał?

czwartek, 28 czerwca 2012

oblicza miłości




Jest mi teraz dobrze. Mogę mówić, mogę milczeć i mam wrażenie, że się rozumiemy. Ale gubię się. Czasem, tak jak teraz, nie wiem, co dalej. Nie chciałabym czegoś zepsuć.


*
- Cecylia to fajna laska, nie?
- No. Chodzisz z nią?
- Raczej nie.
- To dlaczego całujecie się w usta? Tak jak na filmach całują sie zakochani?
Westchnął ciężko.

środa, 27 czerwca 2012

wszystkocomyślę




WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE I JESZCZE WIĘCEJ!! 

HISZPANIA!!


Gdziekolwiek nie pójdę, cokolwiek zobaczę
Wszystko wraca, zupełnie jakby zatoczyło koło
Każdy dzień, każdy szept
Przypomina mi sposób w jaki wypowiadasz moje imię

Czy to możliwe, gdy wszystko naprzód mknie
Ja stoję tu, wśród tysiąca drzew myśli
Wszystkie wspomnienia jak zdjęcia w albumie
Na wyciągnięcie ręki

Kiedyś myślałam, że to takie proste
Gdy będziesz chciał odejść
Złapie za rękę i zatrzymam
To uczucie miało być naszą największą bronią.

wtorek, 26 czerwca 2012

pustka


DON'T YOU MESS WITH MY HEART!

Podobno wszystko co dzieje się w naszym życiu ma sens. Jedno wynika z drugiego. Coś musi się wydarzyć, aby zdarzyło się następne. Zarówno miłego, jak i nie. Nawet widoczne jest to w spotkaniach obcych ludzi na ulicy. Spotykamy ich nie przypadkiem, to tzw. zbiegi okoliczności. Spotykamy się we właściwym miejscu, o właściwej porze.Te przypadkowe spotkania są po to, aby przekazać im jakąś wiadomość, gest, czy choćby szczery uśmiech. Następuje taka wymiana między ludźmi. Po prostu nic nie dzieje się przez przypadek.

Nabieram coraz większego przekonania, że znalazłam się w przełomowym momencie życia. Czuję w sobie trudny do opanowania chaos, z którym nie umiem sobie poradzić. Moje przekonania uznawane za niewzruszone życiowe drogowskazy w nieoczekiwany sposób upadły jedno po drugim. Znikły, pozostawiając po sobie niedającą żadnego oparcia pustkę.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

ostatnie słowa




Pęknięcia, rosnące z czasem
Jak sądzisz? Ile jeszcze jestem w stanie znieść?
Z każdą chwilą coraz bliżej by zrezygnować
Wszystko się zmienia, więc czemu nie my?

No śmiało, powiedz, że to ostatni raz
Ostatnie spojrzenie, pokaż jak silny jesteś
Spróbuj, jeśli się odwrócisz, znikniemy.
Udowodnij, że potrafisz.

Nie rozpłaczę się, możesz już odejść
To mnie nie rozerwie, nie będę cierpieć
Nie baliśmy się marzyć, i nie to nas zniszczyło
Udowodnij, jaki jesteś silny
Beze mnie.

niedziela, 24 czerwca 2012

tak po prostu jest

Dlaczego z jednymi byłymi pozostajemy w kontakcie, a z innymi nie? Dlaczego z niektórymi można się nawet przyjaźnić? I czym właściwie różnią się jedni od drugich?
Zastanawiam się, czy jest jakaś złota zasada dotycząca byłych facetów.

sobota, 23 czerwca 2012

nie pierwszy raz




czeka mnie ciężka decyzja, właściwie nie jedna, właściwie nie dwie.. nie wiem co z tego będzie i nawet nie wiem czy warto, niby niewykorzystane szanse bolą bardziej niż popełnione błędy, ale chyba nie tym razem. zapewne nie powinnam tutaj o tym pisać, w ogóle nie lubię pisać na tym portalu takich rzeczy, bo mam świadomość, że za dużo osób to czyta, ale chyba jestem zbyt leniwa aby wyjąć jakąś kartkę i zapisać sobie to wszystko właśnie na niej. bardzo chciałabym cofnąć czas o prawie rok, i przeżyć to wszystko jeszcze raz ale nie do końca tak samo, lepiej. wiem, popełniłam błędy, dużo błędów. niekoniecznie żałuję, ale boli mnie to, że gdybym w niektórych sytuacjach postąpiła inaczej to mogłoby być lepiej, o wiele lepiej nie tylko dla mnie, także dla innych. a teraz? jest dobrze, bardzo dobrze, wręcz najlepiej. ale tęsknię za pewnymi osobami, właściwie dwoma, tęsknię za zeszłym październikiem. myślę, że jak napiszę 'byliście moim październikiem' to nie skłamię.

piątek, 22 czerwca 2012

rodzina


Po tych kopniakach od życia zastanawiam się, co ja mogę zmienić, żeby nie ranić.


- Chcesz pogadać? - spytała.
Przyjrzał się jej uważnie. Miała nienaturalnie zaczerwienione oczy. A może to właśnie ona miała na to ochotę?
- Jedną rzecz podziwiam w kobietach od zawsze. Intuicję. Tak, chce pogadać. Wiesz, myślałem o naszej rodzinie. Gdy ludziom świat się wali, mają ostatnią deskę ratunku. Mają rodzinę, której mogą zaufać. - Grymas, który pojawił się na jej twarzy, był jednoznaczny. - Cóż, zgadzam się z Tobą. Nie należymy chyba do tych wybrańców. Ale ja chociaż mam Ciebie i z Tobą mogę pogadać. Ostatnio nieco się oddaliliśmy, ale dla mnie to nie ma znaczenia, jeśli chodzi o zaufanie. Tobie ufam. Dzisiaj rozmawiałem z kobietą, o której mogę powiedzieć to samo. Nawiasem mówiąc, odkryłem, że obecnie wierzę dwóm osobom na tej ziemi i obie są kobietami, Muszę to przemyśleć. A Ty? Masz kogoś, komu możesz zaufać?
- Nie. Ale jest jedna  taka osoba, którą zaczynam poznawać i która ma szansę.


* Kurwa mać, niedługo dojdzie do tego, że stojąc w kolejce po mleko, usłyszę: "A ja skądś Panią znam. Zaraz. Zaraz. Czy ie z tych świńskich zdjęć?"
** - Zerwać na dobre to najlepsze rozwiązanie.
- Uhm. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy kumplują się ze swoimi byłymi.
- Masz rację. Zazwyczaj  chodzi o to, że jednemu z nich nie przeszło. 

Kurczę, człowieku, piękny sen się skończył, dałbyś już spokój.

czwartek, 21 czerwca 2012

super, extra



mam Was dosyć, wszystkich razem i każdego z osobna, jak i dosyć tych studiów,
tych mord których nie powinnam widzieć, tego co się dzieje,
tego, że mnie boli gardło i moich rozmów z Tobą,
bo nie wiem co mam myśleć na ten temat, żegnam.

ło jak ja bym chętnie wróciła do października/listopada, kiedy to było ok, Ty chyba też.
już niedługo będzie rok jak jest nielekko.

wtorek, 19 czerwca 2012

jestem tu

 
 
kiedy kochasz jesteś magnez
jestem tu
a chcę u Ciebie
jestem tu a chcę byc w niebie
juz.    /A.  

sobota, 16 czerwca 2012

zaskakujące



pomyślałam sobie o tym,
jak bardzo Cię nie lubię
że masz dziwne spojrzenie
i że nie podobają mi się faceci tacy jak Ty.
dlaczego więc po chwili zauważyłam,
że serce mi mocniej przy Tobie bije
i uśmiecham się, gdy Cię widzę?

piątek, 15 czerwca 2012

też się nudzę





nagle utknąłem gdzieś w pół zdania,
umknęło mi znaczenie słów.
znaczenie nie ma dziś znaczenia,
jest tyle do wykrzyczenia!

bal sobowtórów sławnych ludzi.

każdy się nudzi, każdy się nudzi!
nie mam już nic do powiedzenia,
jest tyle osób do obrażenia!



czasami wspomnienia bolą bardziej niż cokolwiek na świecie.

czwartek, 14 czerwca 2012

ła

You know what hurts the most about a broken heart?
Not being able to remember how you felt before. Try to keep that feeling.
Because if it goes, you'll never get it back.

środa, 13 czerwca 2012

nie mam pomysłu



I gdy nadchodzą wieczory takie jak ten, gdy wszyscy inni są gdzieś,
szczęśliwi, a Ty słuchając smutnej piosenki szukasz sensu życia...

wtorek, 12 czerwca 2012

Alexander




Więc lepiej mnie zabij
Wyrzuć z pamięci
Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
Lepiej zapomnij
Pozwól zapomnieć
Lepiej daj mi następną szansę 
Alexander

Kocham Cię! :*

poniedziałek, 11 czerwca 2012

z każdym dniem coraz bardziej

Mów do mnie szeptem, szeptem się nie kłamie. 


Pamięć to nie spam. Będę w niej i w Twoich snach, wtedy gdy będziesz spać, pójdziesz wieczorem chlać albo gdy wyjdziesz na miasto, na ulicy, w autobusie. Wyrzuć ramkę z fotografią ja i tak po Ciebie wrócę, przyjdę i przypomnę Ci, że to nie było tak dawno w sumie.
8! Kocham Cię! <3

zauważyłam, że gdy polepszyły mi się stosunki z niektórymi osobami
z innymi, ważnymi dla mnie pogorszyły się.
co jest conajmniej.. przykre.

niedziela, 10 czerwca 2012

coraz dalej



  Człowiek jeśli zamierza żyć bez życia i kochać bez miłości, jest szaleńcem. 
- Michael Quoist


Wczoraj dowiedziałam się, że mój brat kiedyś Jemu powiedział tak: "Ada jest wspaniałą dziewczyną i nie dam jej skrzywdzić. Jeżeli Ty to zrobisz będziesz miał ze mną do czynienia." 
Otóż droga, kochana rodzino, nie jestem już dzieckiem. Mam już 20 lat i umiem sama myśleć, kochać i rozróżnić co jest dla mnie dobre, a co złe. Więc dajcie mi prawo wyboru. Nie traktujcie mnie jak dziecko. Jestem w tej chwili najszczęśliwszą osobą na świecie, on mnie nie rani i nie zrani. Czuję to. Czuję, że to ten. Na pewno. Na zawsze. Po prostu to czuję, i mi zaufajcie. Pierwszy i ostatni raz, proszę. A nawet, jeżeli miałby mnie ktoś już zranić, to cieszyłabym się, że to byłby właśnie On. 
Zrozumcie wreszcie. 

W swoje urodziny nie przyjadę. Jeżeli się już spotkamy to tylko dlatego, że Wy przyjedziecie do mnie. 


sobota, 9 czerwca 2012

spełniasz moje marzenie





 DZISIAJ! 

Warszawa. 
Dziękuję za to. Spełnia się moje drugie i ostatnie marzenie w życiu. Pierwsze spełniło się 3 października. <3 Kocham Cię. <3

2863 DNI !
Dzień Przyjaciela.


__________________________________________________

Wszystkiego Najlepszego!

piątek, 8 czerwca 2012

taki prezent na Euro

Boże, dziękuję Ci bardzo. Kolejny cud. Cieszę się bardzo. Tak samo jak w lutym. 
Dziękuję. <3

POLSKA!!



JUTRO!

czwartek, 7 czerwca 2012

a jednak



A może mogłam mu tego oszczędzić? Ale byłam pewna, że się domyśla. 
Później spotkali się we trójkę. Na mieście, jedli razem lody. Wiem. Karol nigdy mi o tym nie powiedział, może chciał mnie oszczędzić. To skomplikowane... Wydaje mi się, że on ją polubił. Już wtedy. Może także chciał się wyprowadzić. Od nas... Do nich. Kiedyś to zresztą powiedział, kiedy pokłóciliśmy się. Że też się wyprowadzi. 
Płakałam z tego powodu bardzo długo. 
Któregoś dnia łzy się wyczerpały i skończyły.
Zdecydowałam się być wesoła i spokojna. 
Ale dlaczego nauczyłam się tego tak późno?




2 DNI!

środa, 6 czerwca 2012

bo kiedyś będzie za późno


 Pewne rzeczy nigdy nie umierają, cichną na jakiś czas, ale nie umierają.


Uciekasz w alkohol i zapomnienie
O prostym szczęściu już chyba nic nie wiesz
Z własnymi bliskimi nie umiesz rozmawiać
Niszczysz więc chwilę, i nie chcesz naprawiać

Ciągle się staram, choć nie wiem po co

Pełno mam myśli, najczęściej nocą
Łapie bezsenność pełną nonsensów
Mnóstwo mam pytań, wiem to bez sensu.

I wtedy szukam głównej przyczyny

Często myślałam, że to z mojej winy
Lecz co ja mogę? Nie rządzę światem
Nie mogę Cię zmienić na siłę zatem

Ciężko pogodzić te wszystkie emocje

Ból, gniew, złość, miłość, każdą reakcję
Otoczę się murem, być może pochopnie
Lecz, jeśli ma pomóc, warto spróbować
Bo krzykiem i płaczem nic już nie zdołam.



 3 DNI!

wtorek, 5 czerwca 2012

wierz, w co chcesz



Podobno, gdy człowiek intensywnie o czymś myśli, to prędzej czy później to do siebie przyciąga.
Pojęcia nie mam jak to dokładnie działa, ale spora grupa osób, twierdzi, że tak jest.

Nie wiem, ile w tym jest prawdy, a ile zwyczajnej ściemy; bo ludzie muszą w coś wierzyć i lubią robić sobie nadzieję. A taka teoria, na pewno pozwala nam na pobudzenie naszej wyobraźni.
Nie każdy się do tego przyznaje, niektórzy nawet twardo zaprzeczają, ale gdzieś, podświadomie, chłoniemy takie rzeczy. A wracają do nas zupełnie niespodziewanie; taki 'klik' w głowie, pojawia się zupełnie niespodziewanie.
I wtedy, zaczynamy się zastanawiać, czy może rzeczywiście 'coś w tym jest'. ;)

No, ja ostatnio się zaczęłam zastanawiać. (a może to po prostu objaw gorączki?)
Ale bardziej pesymistycznie do tego podchodzę, i zwyczajnie zwalam to na zbiegi okoliczności. :)
A jak jest u Was?




4 DNI!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

to skomplikowane

Westchnęła, albowiem jej serce tęskniło za czymś, czego on może nigdy, nie będzie w stanie jej dać. Był zamknięty, a ona nie wiedziała, gdzie znajduje się klucz do jego uczuć..



 5 DNI!

niedziela, 3 czerwca 2012

to w nerwach

"Teraz zamknę oczy. Kiedy je otworzę Ciebie ma już tu nie być!" 
Nigdy bym nie przypuszczała, że kiedyś te słowa wypowiem właśnie do Ciebie..

O kilka słów za dużo. 


Ciągle mylę się w haśle. ;/


6 DNI!

sobota, 2 czerwca 2012

Piękna




teraz cieszy się
że wszystko czego miała mniej nie jest potrzebne jej
teraz cieszy się
że wszystko czego bała się daleko od niej jest

śpij spokojnie piękna

na naj na na na na na naj
na na na na naj

śpij spokojnie piękna
na naj na na na na na naj
na na na na naj



 TYDZIEŃ!!