patrzę na stare zdjęcie, rok 2008. stoję nie sama, wśród innych osób, trzech chłopców i może 12 dziewcząt. niektórych z nich nie lubię.
jestem mała, chuda, płaska. mam bladą twarz, drobne usta, włosy ciemniejsze niż teraz i obcięte na krótko. mam też wszystkie ciuchy czarne, nos jest czerwony, a pod oczami pojawiły się różowe plamki. płakałam? pamiętam, że wróciłam wtedy do domu w złym humorze. pamiętam też, że w tym czasie moim ulubionym ubiorem stały się ciasne rurki, męska bluza, męska koszulka, glany i czapka pilotka z włóczki (męska bielizna nie).
dzisiaj nie. mam więcej ciała i urosłam o może 10cm. oczy, moje oczy zrobiły się kocie, ludzie tak mówią, mają też inny kolor, raz są zielone a raz piwne. włosy są o wiele dłuższe i jaśniejsze. nos i usta nabrały innego kształtu.
jeżeli moje oczy zrobiły się kocie, może ja sama stanę się...kotem? wyrosną mi wąsy, futro, długie pazury i szpiczaste uszy. coś mnie boli. chyba rośnie mi ogon.
nie kłócę się z księdzem, nie chodzę ponura, nie nie nie i nie. noszę sukienki i spódnice.
czasem mam ochotę spotkać tę Adę sprzed dwóch lat i przytulić ją do siebie, bo jest taka smutna. szkoda, że nie mogę.
czy jestem tą samą osobą?
jestem mała, chuda, płaska. mam bladą twarz, drobne usta, włosy ciemniejsze niż teraz i obcięte na krótko. mam też wszystkie ciuchy czarne, nos jest czerwony, a pod oczami pojawiły się różowe plamki. płakałam? pamiętam, że wróciłam wtedy do domu w złym humorze. pamiętam też, że w tym czasie moim ulubionym ubiorem stały się ciasne rurki, męska bluza, męska koszulka, glany i czapka pilotka z włóczki (męska bielizna nie).
dzisiaj nie. mam więcej ciała i urosłam o może 10cm. oczy, moje oczy zrobiły się kocie, ludzie tak mówią, mają też inny kolor, raz są zielone a raz piwne. włosy są o wiele dłuższe i jaśniejsze. nos i usta nabrały innego kształtu.
jeżeli moje oczy zrobiły się kocie, może ja sama stanę się...kotem? wyrosną mi wąsy, futro, długie pazury i szpiczaste uszy. coś mnie boli. chyba rośnie mi ogon.
nie kłócę się z księdzem, nie chodzę ponura, nie nie nie i nie. noszę sukienki i spódnice.
czasem mam ochotę spotkać tę Adę sprzed dwóch lat i przytulić ją do siebie, bo jest taka smutna. szkoda, że nie mogę.
czy jestem tą samą osobą?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz