piątek, 30 listopada 2012

Prezent dla Gośki







ahh, znowu zapomniałam o czyiś urodzinach..
przepraszam bardzo.
dodaję z lekkim opóźnieniem. 


W zeszłym roku kupiłam Goście na bazarze gipsowego amorka. Planowałam, że powiesi go sobie w narożniku sypialni, pod sufitem, żeby mierzył z pozłacanego łuku w jej okrągłe łóżko. Miało się to nazywać "Miłość na okrągło". Ale wylądował w ogrodzie na zegarze słonecznym. Berni kazał go jakoś tam przyśrubować do tarczy zegara i teraz amorek zamiast fruwać stoi na jednej nodze, pokazując strzałą godziny. Nazwali to "Miłość czasami". 
Są siedem lat po ślubie.


nie zależy mi.

wtorek, 27 listopada 2012

to nie jest miłość

wróciłam do domu, usiadłam z bezsilnie opuszczonymi rękami. jedno wiem na pewno: jeżeli chcę zachować dla siebie odrobinę szacunku, muszę w sobie zabić to, co tam kiełkuje. 
zabić bez litości i bez namysłu. 
dla zdrowia. 
dla lepszej przyszłości. 
dla moich dzieci i wnuków. 
ponieważ wcale to nie jest miłość. chyba wiem, co to jest miłość, prawda? to nie jest miłość. 
nazwij to, jak chcesz, Pedro. nazwij to, jak chcesz, Johnie R. Melgu. nazwijcie to, jak chcecie, Wy wszyscy. 
ale ja wiem swoje.



pierwsze: uśmiechnij się.
jeżeli tego dnia coś wydarzy się w moim życiu, nie będę żałowała.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Miasto

Miasto, o którym tyle mówisz i śnisz
Miasto, w którym chcesz zacząć na nowo żyć
Podobno tam nigdy nie pada deszcz
Więc smutku nie zaznasz też

I bardzo chciałabym cię tam przenieść
By ratować twoje istnienie
Byś dobrych rzeczy tylko zaznała
Jak w złotej klatce trzymana

Już cały plan mam w mojej głowie
Być może nigdy go nie opowiem
Bo wiem, że miasto to nie istnieje
A to są już twoje ostatnie nadzieje.


tekst Kasi :)




,i w tamtym momencie pokazałeś jaki jesteś słaby... 




to był dobry dzień! :)

niedziela, 25 listopada 2012

"horror!"

Słyszałam o optymistycznym micie "od pucybuta do milionera". Ale po pierwsze, mam już 20 lat i w to nie wierzę. Kiedy on dorobi się pierwszego miliona, czyszcząc buty, będę miała 120. Ale z drugiej strony - jednak ideał. Niełatwo trafić na ideał. Oczywiście na razie mogę go ocenić wyłącznie pod względem czysto fizycznym. Wciąż istniała nadzieja, że przy bardziej duchowej wymianie myśli objawiłbyś się jako idiota. Więc z trzeciej strony najlepiej byłoby zapomnieć o tym facecie od progu raz na zawsze, ale z czwartej strony nie udaje mi się.
Chyba jestem jakaś głupia. Jakaś staroświecka! No to co, że czyścibut? Mamy podobno demokrację. Czym ja się w ogóle przejmuję? Taki sam człowiek jak każdy inny.
No oczywiście, że taki sam człowiek jak każdy inny. Ale czyścibut.
- Może weź się z nim po prostu prześpij i przejdzie Ci!
- Skup się, Gośka, proszę! Tu nie chodzi o przespanie. Nie o żadne przespanie, proszę. To nie jest temat na przespanie albo też na nie przespanie.
- No to na co?
- Ja się chyba zakochałam!
- W czyścibucie? Którego zobaczyłaś przelotnie na ulicy?
- Tego właśnie nie wiem...
- Niczego nie wiem. Ale od wczoraj bez przerwy o nim myślę. Nie wierzę, że to nic nie znaczy. Co mam zrobić?
- Weź może się z nim...Nie wiem. Miałam wżyciu do czynienia z rozmaitymi facetami, ale z czyścibutami nigdy. Może po prostu film kręcili?
- Jaki film? Bez kamery?
- A w ogóle się do niego nie odezwałaś?
- A niby co miałam powiedzieć? jak Ci się czyści?
- Mogłaś na przykład powiedzieć "cześć". 
- No i co dalej?
- Cześć, jak Ci się czyści?
- Nie żartuj, Gośka! 
Miłość do czyścibuta nie hańbi. Jasne, miłość do radcy prawnego nie hańbi oczywiście jeszcze bardziej.

sobota, 24 listopada 2012

Najważniejsi

dzisiaj moich dwóch najważniejszych mężczyzn w życiu ma urodziny.
1. kocham Cię i dziękuję za wszystko! <3 nie wyobrażam sobie bez Ciebie życia, uzależniłam się od Ciebie. :** sprawiasz, że się uśmiecham nawet, gdy nie mam humoru.
2. dziękuję za to, że jesteś ze mną od zawsze. dziękuję Ci za wszelką pomoc, bo zawsze kiedy o nią proszę to ją otrzymuję. dziękuję za to, że nawet jakby się działo coś w środku nocy, wiem że byś przyjechał.
dziękuję Wam obu. kocham Was nad życie! <3<3


,najgorzej jest, kiedy przypominam sobie Ciebie wieczorem. 



**
Zawsze jak się zdenerwuje, przesadzam ze słowem "proszę".
- To raczej nie dla Pani.
- Co Pani ma na myśli, proszę mi wyjaśnić.
- Nie będzie w Pani guście. Tak mi się zdaje.
- Proszę pozwolić, że sama ocenie, co jest w moim guście. Proszę podać to, o co proszę. Tak będzie najprościej proszę.

piątek, 23 listopada 2012

nie mam nic więcej do dodania, do widzenia

jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem jesteś chujem 



i wiesz czego najbardziej żałuję? 
że dopiero teraz zorientowałam się, że jestem chyba bardziej tępa niż Ty, dlatego że straciłam na Ciebie tyle czasu. wierząc Ci w każde słowo.

środa, 21 listopada 2012

Zatrzymałabym dziś dla ciebie świat

Patrzę i nie widzę ciebie jaką zazwyczaj widziałam
Masz suchą twarz, zbyt cierpisz by płakać
Chciałabym zatrzymać dla ciebie świat
I przenieść w lepszy czas

Ale nie mogę cofnąć życia

Do momentu w którym byłaś szczęśliwa
I nie mogę poskładać cię w całość
Jak kawałków rozbitego szkła

Mogę tylko rozłożyć ręce

W każdej chwili gotowe, by wesprzeć twe serce.

sobota, 17 listopada 2012

ciekawostki na dziś

Oto co dzisiaj usłyszałam: 
Pan X: Modelką jesteś?
Ja: Nieee.
Pan X: To spierdalaj

Faaajnie. Więc spierdalam.


Dziękuję Kochanie za dzisiejsze pyszne śniadanie do łóżeczka (efekty możecie zobaczyć na flogu), ale mógłbyś posprzątać po sobie kuchnie. ;D
Buuuzi. 


Nadal żyję.
Chociaż przyznaję, trochę słabo mi to wychodzi. Po godzinie snu wczoraj(dzisiaj?) i dzisiejszej  godzinnej drzemce czuję się, jakbym miała zdechnąć.
NO JA PIERDOLĘ, ZARAZ UMRĘ.

Ledwo się na nogach trzymam. Jeśli tak ma wyglądać cały najbliższy tydzień, to ja dziękuję.Wolę umrzeć od razu. 


Czy wiesz, że Twoje oczy spalają mnie jak ogień
Gdy patrzę w Twoje oczy zaczyna się dzień

Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję Cię

piątek, 16 listopada 2012

winna

rok i 36 dni! <3 aww, jak ja Cię kocham!!


We wszystkim widzisz tylko moją winę. Niby nie mówisz tego wprost, ale wszystkiemu winna jestem ja. Według Ciebie. 
I przez to czuję się źle, obarczona winą za wszystko, cały świat.

sobota, 10 listopada 2012

jest tak samo, tylko trudniej



Piosenka piękna, a teledysk jeszcze piękniejszy (jak dla mnie).


Patrząc na Ciebie , zrozumiałam skąd wzięło się określenie ''dziwka''.
I powiedz mi dlaczego musi tak być.

piątek, 2 listopada 2012

Trochę inaczej



Gdy pojawi się problem - nie znikaj.
Nie zbiegaj w dół, ukradkiem nie wymykaj.
Bo w sercach złączonych jest wielka siła
Więc staniemy z nim twarzą w twarz
Niczym żądzą ogarnięci wrogowie.

Po schodach w górę śladami ambicji
By wzbić się na szczyt, najlepiej już dziś
Kłamstwem pokryte obietnice; a w myślach tekst:
"wyjaśnię jej później"

Za rok, lub później nie wiesz co będzie
Czy ciągle tu będziesz
Czy weźmiesz za rękę
Więc nie odkładaj uczuć na później
Bo może być różnie.

czwartek, 1 listopada 2012

pamiętamy

Poznań - poszłam na cmentarz, Zielona Góra - poszłam na cmentarz. patrzę na groby, patrzę na Jej/Jego imię i nazwisko. ciągle nie mogę uwierzyć. patrzę zm. 2008 r. a wydaje mi się, że to było przecież tak niedawno. 
znowu płakałam jak głupia. może po prostu inaczej nie umiem się zachować w takich sytuacjach, w takich miejscach. 

cho­wam w so­bie is­kierkę nadziei, że które­goś dnia ot­worzę oczy i znów będziecie z nami..