napisz mi wesołą piosenkę
o kwiatach na łące biedronkach
motylach i romantycznych strumykach
zaprzeczała nie umiem
pisać już radosnych rymowanek
idę na papierosa zaraz wrócę bądź
tu rzekł
wyszedł tylnymi drzwiami
któregoś wieczoru zachciało jej się czekać
położyła się na wznak i zmrużyła oczy
prosiła o same miłe słowa
ubrana tylko w gruby wełniany sweter
padał deszcz
jeszcze nie skończył palić
i nagle

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz