środa, 8 czerwca 2011

ada daj mi spokój




zimą jestem ciągle blada
nie całkiem wesoła
rano wyglądam zaspanym wzrokiem na ulicę
obserwuję spaliny aut
ślady użytkowania butów
kłęby z kominów

dotykam palcami grubego swetra
i ciepłego kubka z kawą

czasem wracam późnym popołudniem
nie patrzę na twój dom
nie mam po co
i tak nie będziesz stał
przy bramie
drzwiach
czy nawet oknie

kot trąca mnie łapą
no znów się zamyśliłaś
daj mi jeść

pusto jak i zimno
mówię mu

1 komentarz: