Rzeźnik podbiegł i chwycił Fernandę w ramiona. Trzymał ją w nich długo, bardzo długo.
- Dokąd jedziesz?
Kierowca włączył silnik.
- Za dużo pytań. - odpowiedziała.
- Tylko jedno.
nauczyłaś mnie chyba już, wszystkich najlepszych rzeczy
(...) ile wart jest bez Ciebie, ile wart jest mój świat
i jak trudno uwierzyć, w najprostsze słowa dwa.
i jak trudno uwierzyć, w najprostsze słowa dwa.
(mój świat bez Ciebie)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz