wtorek, 27 września 2011

Podglądactwo i zazdrość

 Kiedy zrozumiałaś miłość?
- Kiedy po raz dziesiąty oglądając Titanica nie zapytałam, dlaczego ona po niego wraca.

Kiedy szłam po zakupy, w parku zobaczyłam Milenę i Jaśka. Chodzili w kółko, nawet nie rozmawiali, tylko tak demonstrowali, kurczę, cały świat, wszyscy widzieli jacy oni są szczęśliwi, zapatrzeni w siebie.
Byli aż zbyt widocznie szczęśliwi.
Nie widziałam jej oczu, ale jestem pewna, że były rozświetlone, że miała w nich i rozmarzenie i.... spełnienie? 




Czyż można być zbyt młodym? Nie można. 
I tak samo nie można być zbyt szczęśliwym.

W ręce trzymała bukiet jakiś kwiatków.
Niby przypadkiem ocierała się o Jaśka, normalnie w środku dnia, a on był taki happy, tak ogłupiająco happy. Taki tępy bezmyślny zachwyt normalną, trochę przy kości i koniec końców przeciętną dziewczyną.
Byli tacy szczęśliwi, oni byli całym światem!
Kurczę, kurczę, kurczę, jak ja jej zazdroszczęęęęęęęęę!


Tym razem leci Ray Charles: Hit the road Jack,... Why don't you come back no more...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz