czwartek, 1 września 2011

Artur

 miał tyle wad , a ona idealizowała go bez końca.

Odnajdując odzwierciedlenie... 
Artur... osoba ważna bez dwóch zdań, głównie dlatego, że był pierwszym chłopakiem, który zainteresował się mną nie tylko jako kumpelką... Odrzucony, szybko znalazł sobie inną, która odpłaciła mu pięknym za nadobne - też go pokochała, co stało się przyczyną mojej pogłębionej frustracji... No ale mimo podjętych przeze mnie prób czas się nie dał cofnąć i Artur żadnym sposobem nie chciał ponownie zainteresować się mną... 
Cierpiałam przez dłuuuuugi, dłuuuugi czas, prawie przez trzy miesiące, a potem mi minęło. Tylko od czasu do czasu coś mnie w sercu zakłuje, gdy przypadkiem spotykam Artura... Ale, jak widać, dało się przeżyć.

Dlaczego dzieci są tak inteligentne, a dorośli nie? 
Widocznie przez chodzenie do szkoły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz