Miłej zabawy. Nawet moim kosztem.
Usiadłam na kanapie i popłakałam się. Nie chce mi się jeść, nie chce mi się myć, nie chce mi się nic robić oprócz płakania. Za to w płakanie włożyłam całe serce.
Summa summarum jestem optymistką, więc programowo nie mogę się załamywać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz