wtorek, 26 czerwca 2012

pustka


DON'T YOU MESS WITH MY HEART!

Podobno wszystko co dzieje się w naszym życiu ma sens. Jedno wynika z drugiego. Coś musi się wydarzyć, aby zdarzyło się następne. Zarówno miłego, jak i nie. Nawet widoczne jest to w spotkaniach obcych ludzi na ulicy. Spotykamy ich nie przypadkiem, to tzw. zbiegi okoliczności. Spotykamy się we właściwym miejscu, o właściwej porze.Te przypadkowe spotkania są po to, aby przekazać im jakąś wiadomość, gest, czy choćby szczery uśmiech. Następuje taka wymiana między ludźmi. Po prostu nic nie dzieje się przez przypadek.

Nabieram coraz większego przekonania, że znalazłam się w przełomowym momencie życia. Czuję w sobie trudny do opanowania chaos, z którym nie umiem sobie poradzić. Moje przekonania uznawane za niewzruszone życiowe drogowskazy w nieoczekiwany sposób upadły jedno po drugim. Znikły, pozostawiając po sobie niedającą żadnego oparcia pustkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz