Mrugnięcie oka, kolejny dzień
Jakby pochłonęła nas noc
Cisza w naszych głowach
Zadaje cios, aż braknie tchu
Czy gdybyś mógł wybrać
Szedłbyś tą samą drogą?
Zgodziłbyś się na każdy bolesny cios
Który sprawił, że jesteś kim jesteś.
Jak na prawdę odróżnić dobrą drogę od złej?
Przecież w każdej bajce musi być morał
Wiele osób się poddało
I wywiesiło białą flagę
Z każdej ciemności wychodzisz na światło
Prędzej czy później
Świeże rany zmieniają się w blizny
Szybciej niż myślisz
W tym jest jakaś zwycięska siła
Bo wytrwaliśmy do końca
Nikt nie będzie perfekcyjny
Ale trwajmy do końca.
Jakby pochłonęła nas noc
Cisza w naszych głowach
Zadaje cios, aż braknie tchu
Czy gdybyś mógł wybrać
Szedłbyś tą samą drogą?
Zgodziłbyś się na każdy bolesny cios
Który sprawił, że jesteś kim jesteś.
Jak na prawdę odróżnić dobrą drogę od złej?
Przecież w każdej bajce musi być morał
Wiele osób się poddało
I wywiesiło białą flagę
Z każdej ciemności wychodzisz na światło
Prędzej czy później
Świeże rany zmieniają się w blizny
Szybciej niż myślisz
W tym jest jakaś zwycięska siła
Bo wytrwaliśmy do końca
Nikt nie będzie perfekcyjny
Ale trwajmy do końca.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz