czwartek, 20 września 2012

podobno w nieszczęściu człowiek zaczyna rozumieć świat





Dobrzy ludzie ostrzegają, żeby uważać na marzenia, bo jeszcze się spełnią. Siedziałam na gruzach spełnionych marzeń. Czy pragnęłam zbyt wiele? Mieć obok mężczyznę do towarzystwa i rybkę w szklanej kuli. Ziściło się! Rybka waży trzy kilo i ma chamskie narowy, a mężczyzna idealny... Jeśli tak ma wyglądać miłość, to proszę Boże, o coś innego. Mogą być lody z bakaliami, katar sienny, wszystko mi jedno!
Życie dzieli się na nic niewartą miłość i resztę nic niewartą bez miłości.

 Chyba niczego nie żałuję, mimo wszystko.

1 komentarz:

  1. Doskonale znam uczucia, które opisujesz... Miłość podobno jest najpotrzebniejszą rzeczą w życiu, ale przecież tak naprawdę niezbędne jest tylko powietrze...

    PS. Jak miło zobaczyć blogerkę o podobnych zainteresowaniach i to jeszcze z tego samego miasta... !

    PPS. Dodaję do obserwowanych :)

    Pozdrawiam cieplo,
    C.

    OdpowiedzUsuń